niezależnie od tego co dzieje się w świecie zaczynam kolejną a nader dobrą zabawę.
od jakiegoś czasu obserwuje swoje życie.
zaczynam prowadzić rachunek sumienia.
ile za ile przeciw.
dlaczego właśnie tak a nie inaczej się to wszystko układa.
ile różu w różowych okularach
ile szarości w depresji
ile smutku w smutnym człowieku.
Czy ja sama w sobie chce dla siebie dobrze?? Patrze na świat który mnie otacza, na ludzi z którymi się spotykam, na przemijanie ludzi w moim życiu i na stałość pewnych emocji. Ile miłości jest w miłości? A ile przywiązania, lojalności i podniecenia.
Miłość to emocja skrajna, chyba samym końcu całej gamy uczuć. Ale z drugiej strony na początku całej piramidy. Miłość jest trudna, czasami nie warto się nią ładować. Odrywa człowieka od całego świata, ale z drugiej strony staje się dla człowieka całym światem. Moje życie bez miłości było by już tak nudne, bo tylko ona daje mi tlen potrzebny do życia. W mojej szarości tylko ona jest. Wszystko inne przemija.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz